Warte zobaczenia

1. Sokołowsko
Mało znane legendy podają, iż początek miejscowości dali pasterze bydła poszukujący nowych pastwisk. W samym sercu Puszczy Sudeckiej natrafili na żyzną, pełną ziela wszelakiego polanę położoną w głębokiej dolinie przeciętej potokiem. W rzeczywistości pierwsze ślady osadnictwa na terenie dzisiejszego Sokołowska i okolic pochodzą z przełomu XIII i XIV w. Wieś została założona najprawdopodobniej przez zakon benedyktynów. Zwana z początku Görbersdorf, była wielokrotnie wymieniana w dokumentach w związku z bliskim położeniem wobec zamku Radosno (Ferudenschloß). Podobnie jak w całych Sudetach, również i tu Husyci nie oszczędzili pobliskich miejscowości. Później także los nie oszczędzał miejscowości i okolic – wojna trzydziestoletnia i zaraza niemal doszczętnie zrujnowały miejscowość i wybiły jej mieszkańców. Na początku XIX wieku wieś należała do właścicieli pobliskiego Książa – rodu Hochbergów. Była to wówczas dość dobrze rozwinięta miejscowość, lecz prawdziwy przełom przyniósł rok 1849 i założony wówczas przez Marię von Colomb (siostrzenicę marszałka Blüchera) zakład leczenia zimną wodą. Wprawdzie pierwsza właścicielka splajtowała i trafiła do więzienia z powodu zadłużenia, zakład po przejęciu przez jej szwagra, Hermanna Brehmera prawdziwie rozkwitł. Postanowił on wprowadzić metodę leczenia chorób dróg oddechowych opracowaną przez doktora Vincenta Priessnitza (to od jego nazwiska niegdysiejsze „tusze”, kojarzące się raczej z rzeźnią lub drukarnią, zmieniły nazwę i dziś w języku polskim funkcjonują jako… „prysznice”). Zasada leczenia opierała się na licznych ćwiczeniach na świeżym, górskim powietrzu, zdrowej, lekkiej i regularnej diecie obfitującej w jarzyny, a nade wszystko – zimnych natryskach. Wówczas to powstały takie budynki jak „stary dom”, „Weisse Haus” i „Villa Rosa”, park leśny i zabudowania gospodarcze. Wkrótce po rozbudowie zakład hydroterapii zyskał popularność w całej Europie. Już w latach 80-tych XIX wieku liczba zainteresowanych kuracją przekraczała możliwości przyjęcia.  Na początku XX w. dla licznie napływających gości z Rosji ufundowano kaplicę prawosławną w parku nieopodal  uzdrowiska. Po II Wojnie Światowej niemieckojęzyczną nazwę miejscowości zmieniono na Sokołowsko – na cześć wieloletniego asystenta doktora Brehmera – dr Alfreda Sokołowskiego. Ironią losu jest fakt, iż miejscowość zwana niekiedy „Śląskim Davos” powstała wcześniej od szwajcarskiego kurortu. Co więcej, pobyt dr Tytusa Chałubińskiego w Sokołowsku zainspirował go do poszukiwań podobnie położonych miejscowości pod kolejne uzdrowiska, co wzmogło zainteresowanie Zakopanem. Choć w czasie II Wojny Sokołowsko nie ucierpiało, to wskutek braku remontów w połowie XX wieku główny budynek  - „Grunwald” zaczął popadać w ruinę. W 2007 roku rozpoczęto remont – być może wróci on świetność temu miejscu.

2. Zamkowa Góra
Wzniesienie zbudowane z permskich melafirów (skał wylewnych), w kształcie stożka o wypłaszczonym szczycie wznoszącym się na wysokość 618 m n.p.m. stanowiło idealne miejsce na usytuowanie grodu. Tam właśnie zlokalizowane są pozostałości zamku Nowy Dwór. Umiejscowienie warowni w tym punkcie miało mocne uzasadnienie – służyć miało umocnieniu władzy zwierzchniej na tych słabo zaludnionych wówczas terenach, strzec szlaku handlowego przebiegającego doliną Pełcznicy, a wraz z pobliskimi zamkami – Radosno, Rogowiec i Grodno – zamek ten tworzyć miał linię przygranicznych umocnień. Plan budowli kształtem przypomina załamany czworobok. Wzniesiono go z łamanego kamienia. W skład założenia wchodził zamek górny – datowany na XIV wiek, mury obronne biegnące po obwodzie, oraz dwa domy, w których mieściły się stajnie i pomieszczenia gospodarcze i dla służby. Wieża zamkowa zlokalizowana była na zewnątrz murów. Wartość obronna zamku wzrosła wraz z wykuciem suchej fosy od strony zachodniej. Z tejże strony w XVI wieku dobudowano trapezoidalne podzamcze. Dalsze umocnienia znajdujemy na wydłużonych murach biegnących od strony północnej i południowej. Podczas wojny trzydziestoletniej w XVII wieku dodano również fortyfikacje bastionowe.  Nowy Dwór powstał, jak to często bywa, na bazie grodu. Przypuszcza się, iż stało się to między XII a XIV w., gdy na tych ziemiach panowali książęta piastowscy z linii świdnicko-jaworskiej. Był to jeden z zamków mających na celu ochronę śląsko-czeskiego pogranicza. Jednakże po roku 1392 na mocy układu sukcesyjnego przeszedł w ręce Korony Czeskiej. W 1434 roku warownię nabył niejaki Herman Czetryc, dając początek długiemu, acz przerywanemu panowaniu rodu na tymże zamku – aż do porzucenia go w XVII w. W międzyczasie, przez zaledwie 12 lat warownia znajdowała się we władaniu rodziny Zedlitzów. Zamek miał swoją chwilę chwały w historii Śląska – w 1471 roku podczas walk między Władysławem Jagiellończykiem, a Maciejem Korwinem – królem Węgierskim – stanowił on ważny punkt obronny, który mógł posłużyć się artylerią. Do czasu wojny trzydziestoletniej zamek nie został zdobyty; dopiero XVII wiek przyniósł mu kres. Po uderzeniu pioruna w 1581 roku zamek spłonął i nie został odbudowany, a Czetrycowie przenieśli się do zbudowanego w 1604 r. pałacu u podnóży Zamkowej Góry. W czasie wspomnianej wojny trzydziestoletniej ruiny warowni jeszcze raz posłużyły rodzinie za schronienie.

3. Zamek Radosno
Wdzięczna nazwa zamku nie uchroniła go przed ponurymi aspektami historii. Wzniesiona w tym miejscu w II połowie XIII wieku kamienna wieża z lokalnego melafiru dała początek dalszym zabudowaniom – najpierw drewnianym i ziemnym, a następnie kamiennym. Ostatecznie mury obronne zamykały się wokół domu mieszkalnego – dawnej wieży, budynków gospodarczych i sporych rozmiarów dziedzińca. Dodatkową ochronę dawała baszta, wolno stojąca wieża i wykute w skale suche fosy. Radosno stanowiło lenno wraz z Mieroszowem i okolicznymi wsiami, ulokowane w księstwie świdnicko jaworskim w XIV wieku. Niewiele wiadomo o okolicznościach powstania warowni – czy była to budowla wchodząca w skład umocnień pogranicza śląsko-czeskiego, czy też wybudowana przez Czechów przeciwwaga znajdującego się nieopodal Rogowca. Niemalże od momentu powstania, zamek niejednokrotnie bywał siedzibą rozbójników. Często też zmieniał on swoich właścicieli na przestrzeni wieków, będąc własnościa wdowy po Bolku II księżnej Agnieszki, lennem biskupa wrocławskiego Przecława z Pogorzeli, czy rodziny von Seidlitz, by przejść w ręce władców czeskich. W XV wieku był dwukrotnie oblegany, jednak nie wiadomo, czy został zdobyty. Jako powtórna siedziba rabusiów został zniszczony w 1443 roku przez rozsierdzonych wrocławskich mieszczan. Niedługo potem bracia Hans i Nikolaus Schellendorf odbudowali Radosno, by ponownie uczynić go siedzibą zbójców. Ostateczny los zamku przypieczętował atak wrocławskiego starosty Georga von Stein, który na rozkaz czeskiego króla zdobył warownie i obrócił ją w ruinę. W niewielkiej odległości od zamku Radosno, na północno-zachodnim zboczu góry Suchawy znajdują się Czerwone Skałki. Formacje przypominające te utworzone w wyniku działalności lodowców, tutaj powstały jako konsekwencja właściwości porfirowej skały – jej wyjątkowej twardości i kruchości zarazem. Obszar ten kojarzy się raczej z wysokogórskimi terenami – grzędy skalne przypominające grań, osuwiska, żleb i formacje skalne nadają temu miejscu zupełnie odmienny charakter, jednak właśnie z tych względów jest to miejsce bardzo niebezpieczne. W niewielkiej odległości, na zboczu Kostrzyny, znajduje się Małpia Skała – porfirowy ostaniec powstały w wyniku erozji mniej odpornych otaczających go niegdyś skał (tufów, łupków ilastych). Wraz z osuwiskiem głazów Małpia Skała stanowi pomnik przyrody nieożywionej.

4. Kościół Św. Jadwigi w Rybnicy Leśnej
Choć miejscowość znajduje się poza granicami Parku, to jest ona otoczona jego obszarami niemal z każdej strony. Wioska znajdująca się zaledwie 10 km od Wałbrzycha była wzmiankowana już w 1305 r. w związku z zamkiem Rogowiec. W XV wieku miejscowość została opuszczona, lecz po odkryciu w tym miejscu srebra w 1548 r. ludność ponownie napłynęła w te strony. To właśnie wtedy wybudowano tu kościół. Świątynia znajduje się w centrum wsi, wraz z cmentarzem jest otoczona kamiennym murem. W tymże murze wbudowana jest dzwonnica – drewniana wieża o konstrukcji słupowo – zastrzałowej (szkieletowej).  Kościół ma konstrukcję zrębową, jest kryty gontem, a ściany licowane pionowymi deskami. Już dla samego wyglądu zewnętrznego warto go odwiedzić, jednak to wnętrze robi największe wrażenie. 32 kasetony położone na ścianach i stropie prezbiterium oraz empora organowa i słup podporowy są drobiazgowo udekorowane maureskami. Te islamskie motywy przywędrowały do Europy i w dobie renesansu stały się motywem zdobniczym również w świątyniach chrześcijańskich. Pomysłowy był sam sposób wykonywania takiego malunku – do powierzchni przykładano skórzany szablon, tzw. patron, by po przemalowaniu go zmodyfikować i nałożyć drugą warstwę. Również wyposażenie wnętrza zwraca uwagę – od renesansowego (prawdopodobnie z wcześniejszymi elementami) ołtarza, bogate polichromie, ornamenty snycerskie – wszystko to przedstawia nam obraz ludowego renesansu.