Aby jesień była przyjazna jeżom, Jelenia Góra

    Jeże przychodzą na świat na początku maja, matka opiekuje się nimi przez 8 tygodni, po tym czasie młode jeże rozpoczynają samodzielne życie. Czasami zdarza się tak, że po odchowaniu pierwszego miotu samica powtórnie zachodzi w ciążę, by po ok. 36 dniach urodzić kolejne oseski. Pierwsze jeżyki z drugiego miotu mogą przyjść na świat od połowy sierpnia do końca września, łatwo policzyć iż dwumiesięczna opieka nad drugim miotem powinna trwać nawet do końca listopada. Tak się jednak nie dzieje. Kiedy średnia dobowa temperatura spada poniżej + 10 °C, jeżowe mamy zaczynają uzupełniać zapasy energetyczne, aby przygotować swój organizm do hibernacji. Proces ten nie idzie w parze z karmieniem mlekiem młodych jeży. Zostają one pozostawione same sobie, a ich szanse na przeżycie są niewielkie. W naszych warunkach klimatycznych minimalna masa ciała jeża, gwarantująca bezpieczną hibernację, to około 800 g. Maleństwa pozostawione przez matki mają często od 100 – 300 g i same nie potrafią sprawnie zdobywać pożywienia. W okresie jesiennym często można je spotkać, gdy za dnia, wędrują w poszukiwaniu jedzenia. W przypadku znalezienia małego jeżątka lub jeża o masie poniżej 700-800 g, czyli wielkości sporego grapefruita,  należy wziąć go pod opiekę. Nie zapominajmy także o podstawowych zasadach higieny: dzikie zwierzęta wymagające pomocy należy brać na ręce w rękawiczkach, w ręczniku lub kocu. Po każdorazowym zajmowaniu się jeżem należy dokładnie umyć ręce.

 

Pamiętajmy, nasza pomoc może uratować im życie!

Znalezione jeże najczęściej są wychłodzone, wynika to z osłabienia i niedożywienia organizmu, który nie jest w stanie utrzymać temperatury 36 - 37 °C. Jeża ogrzewamy do momentu przywrócenia naturalnych funkcji organizmu. Wykorzystujemy do tego karton, do którego wkładamy termofor lub butelki napełnione gorącą wodą, przykrywamy je ręcznikiem i kładziemy na nich wychłodzonego jeża. Postępujmy zgodnie z zasadą: 3×C (cicho, ciepło, ciemno) wybierzmy miejsce spokojne, osłonięte, z delikatnym dostępem światła dziennego. Proces ogrzewania może trwać nawet kilka godzin, pamiętajmy o wymianie wody w butelkach czy termoforze i kontrolowaniu temperatury, która nie powinna przekraczać 38 °C. Pierwszymi oznakami poprawy stanu jeża będą częstsze oddechy, następnie wzmożona aktywność, często jeż zaczyna chodzić w poszukiwaniu jedzenia.
Dla jeży o wadze powyżej 120 g musimy odpowiednio przygotować miejsce pobytu tj. „domek”, gdzie będą mogły uwić legowisko, a także obszar, gdzie będą mogły swobodnie wędrować. Nie wolno trzymać jeży w klatkach, akwariach, koszyczkach czy transporterach. Możemy wykorzystać kartonowe pudełko o odpowiedniej wielkości a jego wnętrze wyłożyć   wieloma warstwami zwykłych papierowych ręczników i do środka nastrzępić sporo szarego, tzw. makulaturowego papieru toaletowego, jako wypełniacza, aby jeż miał w czym się “zakopać”. Nie powinno się stosować: trocin, wiórów, prasowanych brykiecików, żwirków dla kotów czy gryzoni.
W przypadku przygarniętych jeży dużym problemem jest także odwodnienie, w tym przypadku można przeprowadzić tzw. „test skóry” polegający na uszczypnięciu skóry na grzbiecie jeża. Jeżeli utrzymuje się ona odkształcona (nie powraca do naturalnego kształtu), mamy do czynienia z odwodnieniem. Podajemy wówczas jeżom czystą wodę, zagrzaną do temperatury ciała, czyli 36 – 37 °C. Dla wzmocnienia, zwłaszcza jeżowym dzieciom, można podać wodę miodową: w 1/2 szklance ciepłej wody rozpuszczamy łyżeczkę miodu.
Nigdy nie wolno jeżom podawać mleka, nawet tym małym, ponieważ nie trawią one laktozy i może to doprowadzić do biegunki a nawet śmierci.
    Po ogrzaniu i napojeniu przystępujemy do karmienia. W internecie możemy znaleźć mnóstwo informacji na temat karmienia jeży, wiele spośród nich to niestety zalecenia nieodpowiednie, zawierające informacje które, prowadzą do pogorszenia stanu zdrowia jeży. W sytuacji, gdy przyjdzie nam opiekować się jeżem, warto sięgnąć do sprawdzonych porad doświadczonych osób. Zachęcamy do kontaktu z naszym Ośrodkiem rehabilitacji zwierząt w Myśliborzu czy z Fundacją Igliwiak.
    Jeże to mięsożercy, dokładniej owadożercy –  nie powinno się ich karmić żadnymi produktami mlecznymi (mleko, jogurty, serki),  mączno – zbożowymi, warzywami, owocami. Nie podajemy ślimaków, dżdżownic, wszelkich  robaków wędkarskich czy tzw. suchych czy mokrych karm dla kotów. Wyjątkiem jest karma Animonda carny adult – różne wersje z wołowiną, ponieważ zawiera samo mięso bez szkodliwych dodatków.  Żadne karmy zastępcze nie dostarczą owadożernym jeżom składników charakterystycznych dla owadów, z tego względu niezbędne jest, aby co najmniej połowę ogólnej ilości pożywienia stanowiły owady karmowe np. drewnojady, mączniki, świerszcze, karaczany i inne chrząszcze (dostępne wysyłkowo lub na giełdach zoologicznych). Dorosły jeż potrzebuje ok. 100-120 g takich owadów na dobę. Około 45-50% ogólnej ilości pożywienia powinno stanowić surowe mięso wołowe. Ponadto można podawać surowe, świeże ryby, najlepiej tłuste, stosownej wielkości do możliwości pyszczka jeżowego. Niezwykle cenny jest rybi tłuszczyk, także skóra stanowi znakomity “gryzaczek”, nie tylko dla maluchów, którym rosną ząbki. Odpowiednie są także rozdrobnione surowe podroby: serca wołowe, serca i żołądki indycze, sporadycznie serca i żołądki z kurczaka.
    Ogromnym niebezpieczeństwem dla jeży w okresie jesienno - zimowym  jest podpalanie stert liści i gałęzi. Nieświadomi obecności jeży ludzie podczas porządków na działkach, w ogródkach podpalają zgromadzone wcześniej liście i gałęzie, które często stanowią schronienie i pomagają przetrwać zimę jeżom i innym zwierzętom.
W każdym przypadku przygarniętego jeża bezwzględnie dostarczamy go do lekarza weterynarii.
Zachęcamy również do kontaktu z: Ośrodkiem rehabilitacji zwierząt w Myśliborzu, gdzie zwierzęta oraz zgłoszenia telefoniczne przyjmowane są od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00.
Numer kontaktowy: 76 870 80 02

Działania, które każdy z nas może zrobić we własnym ogródku, na działce czy w sąsiedztwie bloku.

    Całorocznie warto w naszym ogrodzie pozostawić fragment całkiem zaniedbany pielęgnacyjnie, gdzieś w pobliżu krzewów liściastych, w sąsiedztwie kompostownika, gdzie jeże będą mogły się ukryć, odpocząć, żerować czy zbudować swoje letnie i zimowe gniazda. Aby dodatkowo zachęcić jeże do zamieszkania w naszym ogrodzie można przygotować dla nich domki. Łatwo je zbudować z palet czy innych elementów drewnianych, zabezpieczając folią przykrywając liśćmi i gałęziami. Jeże mieszkające czy odwiedzające nasz ogród odwdzięczą się nam poprzez zmniejszenie populacji wielu szkodników roślin, które stanowią ich pożywienie.
Pamiętajmy również o tym, że znalezionych w mieście jeży absolutnie nie wolno wywozić do lasu, szczególnie w okresie jesienno – zimowym, kiedy brakuje już pożywienia oraz ciepłego schronienia. Są to zwierzęta synantropijne, przystosowane do życia w środowisku przekształconym przez człowieka, nagłe przeniesie ich do lasu może zakończyć się tragicznie.

      
Domki dla jeży w ogrodzie dydaktycznym DZPK Oddział Jelenia Góra.
 

Zdjęcia: Katarzyna Buczak, Monika Grajek-Trześniowska, Maja Marcinkowska, Magdalena Mączyńska.