Złapany na gorącym uczynku

  

Spotyka się często informacje na temat „dziwnego” zachowania dzięcioła, który niszczy elewacje budynków zwłaszcza ocieplonych styropianem. Udało się to zaobserwować niedaleko bo ok 100 m od Siedziby DZPK O/Wałbrzych w centrum Świdnicy. Sprawca został złapany na gorącym uczynku. Był to dzięcioł duży, który był tak zajęty, że nawet nie zauważył, że był obserwowany a nawet fotografowany. Jak się okazuję gatunek ten z pośród 10 dzięciołów występujących w naszym kraju jest prawie wyłącznym sprawcą tego typu czynów. Przyczyną tego jest prawdopodobnie sposób żerowania opierający się na w wyszukiwaniu wolnych przestrzeni w martwych drzewach wskazujących na obecność larw owadów. Elewacje budynków ocieplonych styropianem wydają przy opukiwaniu dziobem podobny dźwięk. Co prowokuje dzięcioła do rozpoczęcia zawziętej pracy. Idzie mu to bardzo sprawnie. Dziób ma tak mocny, że nie przeszkadza mu ani tynk ani siatka pod tynkiem. I nawet jak nic nie znajdzie powraca w to samo miejsce przez jakiś czas. Zdarza się, że w jednej ścianie może powstać wiele otworów, co by przemawiało za poszukiwaniem owadów.  W naturze, bowiem bywa tak, że ptak natrafiając na twarde drewno zmienia miejsce żerowania. W tym przypadku może natrafić na mur nie do przebicia. Czy zatem ptak nie znajdując pożywienia w ścianie może ją pomylić z drzewem, czy instynkt żerowania jest tak silny, ze przeważa nad doświadczeniem. Inną teorią takiego zachowania dzięcioła jest budowa dziupli służącej, jako schronienie na nocleg lub przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Natomiast nie ma informacji na temat stałego zasiedlenia tak wykutej dziupli czy też zakładania gniazda.



   Proponowane przez ornitologów zalecenia w celu ochrony elewacji budynków to. Powieszenie w sąsiedztwie budynku budki lęgowej, wieszania błyszczących ruchomych elementów, sylwetek ptaków drapieżnych, a nawet, z czym się również spotkałem figurki innego dzięcioła wykorzystując w tym celu zachowania terytorialne tego gatunku. Dzięcioł widząc, że ściana jest już zajęta przez innego osobnika pewnie odpuści i odleci.

Zdjęcia i tekst: Leszek Mazur









































Zdjęcia: Piotr Śnigucki